Pobyt u Mamy W. ma między innymi tę zaletę, że w drodze powrotnej zawsze można zrobić skok w bok, a Dolny Śląsk ma miejsc ciekawych dostatek. Tym razem głównym miejscem docelowym miała być Oleśnica, ale W. nie byłby sobą, gdyby nie wyniuchał kilku miejsc po drodze. Na pierwszy ogień poszedł zadbany, acz niepozorny z wyglądu, kościółek Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel w Dobrej. Z zewnątrz nic specjalnego: ceglane mury i drewniana dzwonnica, natomiast środek (widziany przez okno) wyglądał interesująco. Drzwi rzecz jasna były zamknięte, ale zajrzeliśmy do pobliskiej plebanii, a miły młody ksiądz bez problemów wręczył nam klucze. Pierwszy raz kościół wzmiankowano już w XIII w., obecny wzniesiono w 1666 roku, a następnie, w 1685 r., protestanci przebudowali go w stylu neogotyckim. W ich rękach pozostał do roku 1945. Konstrukcja jest prościutka (jednonawowa), ale drewniane, malowane empory i stropy, a także wejście na ambonę oraz epitafium fundatorów naprawdę robią wrażenie. Co się chwali, zachowała się chrzcielnica z niemieckimi napisami, jak również (na zewnątrz) kamienny krzyż, z którego nie skuto niemieckich napisów. W końcu te ziemie miały również niemiecką historię…
Kolejnym przystankiem było centrum wsi Boguszyce, gdzie trafiliśmy na dobrze zachowany (Erynia: znowu!) kościół Najświętszej Maryi Panny Nieustającej Pomocy, zbudowany w konstrukcji szachulcowej. O historii kościoła wiadomo niewiele, stary (wzmiankowany w 1318 r.) prawdopodobnie przejęty przez luteran w czasie reformacji. Obecny kościół zbudowano w latach 1712-14, niewykluczone że na fundamentach starego, w kształcie zbliżonym do obecnego. Fundatorem tego pięknego kościoła był Adam Braun z Boguszyc, a ostatnim pastorem Ewald Treutler, tyle informacji encyklopedycznych udało nam się znaleźć. Niestety nie dane nam było obejrzeć wnętrza kościoła. W jego okolicach zaskoczył nas nie zdekomunizowany jeszcze pomnik ku pamięci szlaku drugiej Armii Wojska Polskiego. Jej oddziały stacjonowały w tej i okolicznych wsiach. Zdziwienie było tym większe, że pod pomnikiem widać było ślady wieńców i zniczy.
Niestety, nie zdziwił nas za to fatalny stan pałacu rodziny von Randow, wzniesionego przez Konrada von Randow w połowie XIX w. Zbudowany został w stylu angielskiego neogotyku przez architekta księcia brunszwicko-oleśnickiego Carla Heinricha Wilhelma Wolfa. Wkomponowany w pięknie urządzone założenie parkowe, ze starannie dobranym drzewostanem, miał być siedzibą rodową. Obok wybudowano folwark, po II wojnie przekształcony w PGR.
Sam budynek pałacu, po wojnie, został przejęty na mieszkania dla robotników tegoż PGR-u. Mieszkania, mieszkaniami, ale obiekty nieremontowane mają taką przykrą cechę, że zaczynają się sypać. W końcu mieszkańców wysiedlono, a pałac zostawiono samemu sobie – na grabież i dewastację. Efekt widać gołym okiem – pałac w ruinie z zarwanymi stropami i sypiącymi się podłogami, nędzna pozostałość parku z resztkami drzewostanu i walające się pod nogami gałęzie i pniaki, jeszcze nie zebrane przez lokalnych „miłośników przyrody”. Miejsce jest ponoć wystawione na sprzedaż, ale chętnych nie widać i raczej trudno ich będzie znaleźć.
Dobra i Boguszyce
2 odpowiedzi na Dobra i Boguszyce
Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi
This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.
Szukaj
Kategorie
Lata
…komentarze.
- Erynia - Lublin – zamek
- krystyna - Lublin – zamek
- w. - Lublin – zamek
- Małgosia W - Lublin – zamek
- Erynia - Alvernia Planet
- Alicja - Alvernia Planet
- w. - Wilamowice i Stara Wieś
- Pudelek - Wilamowice i Stara Wieś
- Erynia - Muzeum pożarnictwa w Alwerni
- Krystyna - Muzeum pożarnictwa w Alwerni
- w. - Wilamowice i Stara Wieś
- Alicja - Wilamowice i Stara Wieś
Galeria albumów
ogólne…
RODO
Przydasie
-
Nasze miejsca:
- Stare Miasto w Lublinie
- Lublin – zamek
- Lublin wieczorem
- Alvernia Planet
- Muzeum pożarnictwa w Alwerni
- Wilamowice i Stara Wieś
- Muzeum Wilamowskie
- Alanya
- Altınbeşik i dwie wioski
- W górach Taurus
- Perge i Antalya
- Aspendos i Sillyon
- Side
- Wielkie żarcie
- Sanktuaria i kolej
- Dwa kościerskie muzea
- Płotowo i Lipusz
- Kozie sery i lenistwo
- Do Parszczenicy
- Brno – kości i piwo
- Špilberk
- Brno – muzeum i katedra
- Brno – spacer
- Do Brna
- Urodzinowa niespodzianka
- Winiarnia Begala
- Winiarnia Hornik
- Wisząca kładka i Zamek
- Winiarnia Macik
- Malá Tŕňa II
- Będzin – miasto i Żydzi
- Będzin – nerka i pałac
- Będzin – kirkut i zamek
- Dolní Kounice [2] i Veveří
- Dolní Kounice [1]
- Velké Pavlovice [3]
- Velké Pavlovice [2]
- Velké Pavlovice [1]
- Safranbolu i Hadrianopolis
- Divriği
- Karahan Tepe i Göbekli Tepe
- Herbata i Dara
- Most w Malabadi i Zerzevan Kalesi
- Koty i Ahtamar
- Van – muzeum i twierdza
- Pałac Ishaka Paszy i wodospad
- Śniadanie z kotem… i Kars
- Ardahan, Kars i Katerina
- Przez Goderdzi do Turcji
- Dom rodzinny i winiarnia
- Most i wodospad Machunceti
- Bazar, plaża i ogród botaniczny
- Park dendrologiczny
- Sameba
- W Batumi… deszcz
- Batumi po latach
- Poranek u Daro
- „Przejście/a” graniczne
- Do Sarpi, po latach
- Marina i dwa muzea
starsze w archiwum
Urocze, Bardzo mi si podoba.
Dziękujemy, a co do regionu to sugerujemy zobaczyć na żywo. Może będzie jeszcze piękniej.